ŚWIATŁO PAMIĘCI 2019

ŚWIATŁO PAMIĘCI 2019
WYPRAWA NA POLSKIE CMENTARZE WOJENNE

KATYŃ3

Poniżej przedstawiony został opis z wyjazdu na Polskie Cmentarze Wojenne w ramach akcji „Światło Pamięci 2019”. Do tej inicjatywy w tym roku przyłączyła się również nasza placówka, której znicze zapłonęły w Katyniu, Miednoje, Kuropatach, Wilnie, a także w Ponarach.

20190721_201942

„Po wielu perypetiach i sytuacji patowej – w jakiej przez splot okoliczności znalazłem się przed planowaną podróżą na Polskie Cmentarze Wojenne na terytorium Białorusi i Federacji Rosyjskiej 15 lipca wyruszyłem z misją, stając się swoistym listonoszem Światła Pamięci. Niestety tak jak wczesniej planowałem, nie mogłem pojechać rowerem i w związku z tym podróż swą odbyłem samochodem.

ZAPAKOWANE AUTO PO BRZEGI

A więc: oficjalnie, w dniu 23 lipca zakończyłem pielgrzymkę na Polskie Cmentarze Wojenne „Światło Pamięci 2019” – cały i zdrowy wróciłem do domu. Chciałbym poinformować, że Wasze światła w sposób przepiękny rozświetliły ‚katyński mrok’. Ze względu na ogromną ilość zniczy jaką zabrałem ze sobą do samochodu (blisko 750 sztuk) miałem problemy na granicy – nie tylko polsko-białoruskiej ale i łotewsko-rosyjskiej. Nie chciano mnie wpuścić z tymi zniczami, jednak po wielu godzinach przepychanek, wykonywania telefonów do ambasady i konsulatu w Białorusi, szybkim podjęciem decyzji co do zmiany kierunku jazdy – koniec końców udało się wwieść na terytorium tych państw znicze, które jak już wspomniałem w sposób godny swym blaskiem oddały honor naszym katyńskim bohaterom. Dziękuję Wam wszystkim za to, że ze mną byliście, dziękuję że ja mogłem w Waszym imieniu, za Was, te światła tam zostawić.

MIEDNOJE NOWE SZRFY

Na cmentarzach nie było ani jednego światełka – zastałem te miejsca (Katyń, Miednoje) czyste, posprzątane ale bez jakiegokolwiek lampionu. Zostawiłem je z wieloma zniczami, wymieniłem również szarfy na krzyżach w Miednoje (poprzednie były zamiast biało-czerwonych tylko białe – po prostu wyblakły), w Kuropatach posprzątałem szkła i stare znicze, wykorzystałem taśmy biało – czerwone aby oznaczyć że to polskie miejsce. Łącznie wykorzystałem 200 metrów szarf, 720 zniczy, 25 nieśmiertelników otrzymanych z Muzeum Katyńskiego.

NIEŚMIERTELNIK KATYŃSKI KUROPATY

Część zniczy została ‚ofiarowana’:
w Zułowie – Litwa (miejscu urodzenia Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego),
w Ponarach-Litwa, przy Polskiej Kwaterze,
w Gibach-Polska (przy Pomniku ofiar Obławy Augustowskiej),
na Cmentarzu na Rossie-Litwa.

MIEDNOJE MIEJSCE POBRANIA ZIEMI ŚWIATŁO PAMIĘCI

Oprócz problemów na granicy, malutkie miałem tylko w Kuropatach – ale tam już tak jest. Milicja białoruska skontrolowała mnie, robiła mi zdjęcia i do końca obserwowała moje działania. Na cmentarzach w Miednoje i Katyniu napotkałem przychylnych mi pracowników, którzy nie wyganiali mnie po godzinie 21.00 – do tej godziny są one pootwierane, a później zamykają cały teren. Ja z uwagi na to, że chciałem choć troszkę oddać ‚klimat’ wieczornego światełka uprosiłem pracowników o możliwość pozostania dłużej w tych miejscach, aż się ściemni aby pokazać to na zdjęciach. Mam nadzieję, że choć troszkę to mi się udało.

KATYŃ2

MIEDNOJE NOCĄ ALEJA

KUROPATY NOCĄ

Reasumując:
Pielgrzymka wystartowała 15 lipca a zakończyła się 23 lipca
Czas wyjazdu: 9 dni
Przejechane kilometry: 4352
Czas pracy:
– Kuropaty 6 godzin (popołudnie + poranek dnia następnego)
– Miednoje 8,5 godziny (popołudnie w celu rozeznania się + dzień następny od godziny 14.00 do 22.30)
– Katyń 10 godzin (od godziny 12.30 do 22.30)

MIEDNOJE SZARFY

Nie ukrywam, że jestem zmęczony tym maratonem ale to zmęczenie ma zupełnie inny charakter. Nie tyle zmęczyła mnie droga (starałem się w dzień ‚pracować’ albo jechać, z małymi przerwami na popołudniową drzemkę, a w nocy – pokonywać wiele kilometrów z uwagi na mniejszy ruch na drodze i troszkę ekonomię wyjazdu), co miejsca, które przytłaczały bólem, krzywdą, cierpieniem. Tysiące pomordowanych w Kuropatach, Ponarach, Miednoje, Katyniu – tysiące tabliczek, każda wywołująca ogromny żal, smutek złość i niemoc – każde nazwisko to odrębna historia życia wspaniałego człowieka, życia, którego kres nastąpił w tym przeklętym miejscu…

20190719_21191120190719_212356

Wiecie, kiedy spędzałem wiele godzin na tych cmentarzach i później wsiadałem w auto aby jechać do kolejnego, jadąc po ciemku wsłuchując się w ciszę … Może inaczej by było gdybym jechał z kimś, jakbym miał kogoś z kim mógłbym rozmawiać, może tak głęboko myśli by mnie nie poszarpały, może nie tyle myśli co tematyka… Ciężko było odciąć się od tego, ciężko było nie myśleć, nie zadawać sobie pytań, na które koniec końców i tak nie znalazłem odpowiedzi… Ta podróż, nie spodziewając się absolutnie tego, strasznie mnie dotknęła…Jeszcze raz dziękuję, że byliście ze mną i że razem mogliśmy w tym roku upamiętnić Ofiary Zbrodni Katyńskiej. 

20190720_041949

20190719_203959

Serdecznie dziękuję za to, że dostrzegacie sens działań jakie podejmuje i raz jeszcze to napiszę: jestem dumny, iż mogłem Was reprezentować podczas swojej wyprawy. Każdy lampion pozostawiony w tych ponurych miejscach ma symboliczne znaczenie. Jest on cudownym znakiem pamięci. Pomimo tego, iż cmentarze te oddalone są od naszego kraju o wiele setek kilometrów, zapalony znicz przywieziony z Polski, ustawiony na białoruskiej i rosyjskiej ziemi udowadnia, że polscy bohaterowie cały czas są w sercach i umysłach Polek i Polaków. Dziękuję zarówno w swoim imieniu jak i w imieniu rodzin bliskich, zamordowanych na tej nieludzkiej ziemi za to, że Wasze ‘Światła Pamięci’ rozświetliły katyński mrok”.

IMG_6102

Więcej zdjęć znajdziecie na stronie ‚Kibicuj z klasą’

Rafał Pyra